sobota, 11 czerwca 2011

Tyle tu miejsc i taki tu zgiełk.


Bardzo lubię widok z naszego okna. To że mieszkamy przy jednej z głównych ulic i wszędzie możemy dojść na piechotę. Wcale nie przeszkadza mi, kiedy w dzień słychać szczekanie psów z klinik i ciągły ruch uliczny, a w nocy studentów wracających z klubów. Jeśli zostałabym we Wrocławiu to najchętniej dalej mieszkałabym tu. Tylko, no właśnie sama nie wiem jak to będzie. Boję się rozstania z Natolem. Przyzwyczaiłam się do wspólnego mieszkania i tęsknię, kiedy nie ma jej przez dwa dni... Ale przecież nie pojadę za nią do Poznania! Pociesza mnie myśl, że za rok może będzie tu Dżo... Bo na razie sama przymierzam sukienki w h&m i zajadam się sorbetami z grycana ;)

4 komentarze:

  1. Coś czuję, że nie jestem na bieżąco. Ntl jednak jedzie do Poznania? Jolka do Wrocławia?
    Uprzejmie proszę o aktualizację moich wiadomości :P

    OdpowiedzUsuń
  2. nie kłam nie lubisz sorbetów!

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio polubiłam Pipko :P

    OdpowiedzUsuń