środa, 8 czerwca 2011

:)

Ciepły wiatr wieczorową porą zachęca mnie, żeby wyjść z pokoju. Ulegam mu, choć sesja zapasem, a zaliczenia już się zaczęły. Uwielbiam te letnie noce, spacery, siedzenie do późna, spanie pod gołym niebem, kiedy jest tak samo ciepło jak w dzień. To jedna z tych cech wakacji, która sprawia, że czekam na nie z utęsknieniem. Jeszcze trzy tygodnie. Spinamy poślady, a potem luzy rajtuzy ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz