Wszyscy się zastanawiają, skąd wziął się u mnie dobry humor. Nie wiem. Po prostu jest ok. Jak widać musiał minąć cały semestr, żebym mogła powiedzieć, że czuję się we Wrocławiu dobrze. W końcu!
Z przyjemnością chodzę na uczelnie i cieszę się z zajętych piątków.
Wychodzę i uśmiecham się :)
mam to samo z Krakowem;) tylko nie cieszę się z zajętych piątków (to ja kiedyś miałam wole?), ale za to mam wolne wtorki i baaardzo miło zajęte soboty ;>
OdpowiedzUsuń