Prawie po dwóch latach we Wro, w końcu doczekałam się pójścia do zoo :)
Samotnik
Udało nam się trafić na pokaz i karmienie uszatek.
Ten psotnik nie chciał dać się sfotografować. Cały czas skakał gdzie popadnie.
Nózia ^^
"gołąbki" czyli hippo od dupki strony :D
Pan który sprawia, że rozpadam się na miliony kawałków.













