wtorek, 25 stycznia 2011

Zakazane słowo na be.

Choć niechciane, ciśnie mi się na usta.
Mam dopiero jedną ocenę. Nawet się nią nie cieszę, bo myślę o tym co będzie dalej, o tym ile nadziei pokładają we mnie inni. Paraliżuje mnie strach. Siedzę i beczę jak małe dziecko, którym z powrotem chciałabym być.

środa, 19 stycznia 2011

I got a pocketful of sunshine

Zaliczyłam laborki z chemii :) Nie mam zaległych analiz, karnych analiz, niepoprawionych sprawozdań i niezdanych kół :) Przesunęłam się malutkim kroczkiem naprzód i choć wciąż zostaje mi spory kawał do przejścia, to czuję się troszkę podbudowana :)
Już nie mogę doczekać się weekendu! Nie spodziewam się po nim wiele, ale sam pobyt w domu jest dla mnie dużym prezentem :) Odkąd jestem na studiach cieszą mnie drobnostki, jak np. to, że przyjaciółka ugotuje zupę na obiad, a ja zmęczona po całym dniu mogę zjeść coś smacznego ;)



niedziela, 16 stycznia 2011

Początki zawsze są trudne

A niektóre rzeczy nigdy nie przestają być.
Zamiast zająć się czymś pożytecznym, marnuję czas na stwarzanie kolejnego miejsca gdzie będę wylewać swe żale i niezadowolenia. Cała ja :)
Kolejny raz los ze mnie zadrwił. Myślicie że istnieje coś takiego jak "zbieg okoliczności", czy może nasze myśli potrafią przyciągać innych ludzi i to co się stanie?